iwona_janiak_healthy_fashion
Hashi­moto wyzna­cza pewne drogi, któ­rymi musimy się kie­ro­wać. Wędru­jemy przez nie­znany teren z nie­ja­snymi dro­go­wska­zami, prze­dzie­ra­jąc się przez gąszcz moż­li­wo­ści w poszu­ki­wa­niu śladu nadziei. Na końcu wycień­czeni i roz­cza­ro­wani zda­jemy sobie sprawę, że drogę musimy wyzna­czyć sobie my sami.


Hashi­moto to w pew­nym sen­sie nie­peł­no­spraw­ność. Nie mamy już peł­nej spraw­no­ści w tra­wie­niu pew­nych pro­duk­tów, nie mamy spraw­no­ści w przy­swa­ja­niu okre­ślo­nych skład­ni­ków nie­zbęd­nych do życia. Sta­ramy się zastą­pić nie­dzia­ła­jący ele­ment, by dalej żyć nor­mal­nie. By się uśmie­chać, bie­gać, rodzić dzieci, dożyć sta­ro­ści, oraz by myśleć nor­mal­nie. Jeste­śmy zmu­szeni zmie­nić wiele w zakre­sie odży­wia­nia oraz stylu życia. Zna­leźć nowe czę­sto nie­znane nam pro­dukty, poznać inne smaki, nauczyć się goto­wa­nia nowych potraw, zmie­nić miej­sce robie­nia zaku­pów i wiele innych nowych dla nas zacho­wań.

Wyzna­cze­nie swo­jej nowej drogi to naj­waż­niej­sze co możemy dla sie­bie zro­bić w cho­ro­bie. Nie­dzia­ła­jące ele­menty musimy ochro­nić i wspo­móc. Układ tra­wienny wyka­zuje nie­to­le­ran­cje na stan­dar­dową dietę, bun­tuje się prze­ciwko posił­kom z glu­te­nem, kaze­iną, lak­tozą, fruk­tozą, jajem, orze­chami. Żołą­dek i jelito nie potra­fią przy­go­to­wać i wch­ło­nąć do orga­ni­zmu wita­miny B12 i żelaza. Kosmki jeli­towe roz­stę­pują się two­rząc dziury w ścian­kach jelit, któ­rymi tok­syny prze­do­stają się do krwi. W kon­se­kwen­cji podą­ża­nia starą „nor­malną” drogą nasz orga­nizm otrzy­muje nie­do­bory mine­ra­łów i wita­min, nasza tar­czyca zmie­nia swoją wiel­kość i prze­staje wytwa­rzać hor­mony, mamy ane­mię i nadwagę w jed­nym, nasza skóra jest pokryta kro­stami i pla­mami, a nasz mózg i myśli są uwię­zione we mgle.

Wyty­cza­nie nowej drogi jest trudne. W pierw­szych kro­kach musimy zaak­cep­to­wać, że pew­nych pro­duk­tów już nie będziemy jeść, potem spraw­dzamy swoje reak­cje na inne pro­dukty by kolejno wyłą­czyć je z diety, dalej wyko­nu­jemy bada­nia medyczne by usta­lić stan naszego zdro­wia. Kolejny etap sku­pia się głów­nie na goto­wa­niu posił­ków z dozwo­lo­nych nam pro­duk­tów, łyka­nia table­tek i przyj­mo­wa­nia zastrzy­ków. Ist­nieje opi­nia, że można poko­nać cho­robę i wró­cić do życia sprzed. Wszyst­kim tego życzę!

Jestem Iwona, uwiel­biam goto­wać i od lat mam Hashi­moto. Cią­gle wal­czę. Ale mam już w tym doświad­cze­nie. Prze­szłam przez grupy spo­łecz­no­ściowe, rewe­la­cyjne dla począt­ku­ją­cych, by poznać jak sze­roki jest wachlarz pro­blemu, uczest­ni­czy­łam w kon­fe­ren­cjach Jak Motyl, Tłu­ste Życie, Paleo, dzięki któ­rym pozna­łam wroga, zdo­by­łam dyplom die­te­tyka oraz ukoń­czy­łam kurs spe­cja­li­styczny żywie­nia w spo­rcie i sta­nach cho­ro­bo­wych, dzięki któ­remu dowie­dzia­łam się jak powi­nien odży­wiać się czło­wiek. Dziś żyję nor­mal­nie, jak wszy­scy biorę jakieś leki, pra­cuję, ruszam się i gotuję wie­dząc co robię.
Na dodatek jestem mamą! Opowiem wam jak to się stało 😉 a raczej jak to było i jak jest teraz, co robiły moje hormony podczas ciąży, oraz jak zachowała się tarczyca po ciąży. Pokaże też trochę moje dziecko, bo to nie jest zwyczajne dziecko, jest moje a zatem wpisuje się w tematykę tu poruszaną (glutenfree, lactosefree, HNB itp).

Blog Healty Fashion pokaże Wam jak wygląda moja droga w świe­cie, w któ­rym Hashi­moto i glu­ten­free są “modą”.

Bądźmy zatem modni i zdrowi!
Iwona Janiak

x